Seks rytualny a narkotyki

Seks rytualny a narkotyki

Sex rytualny często w historii łączył się z substancjami psychoaktywnymi. Oto niektóre z nich.

Pokrzyk wilcza jagoda potocznie zwany belladonną jest byliną z rodziny psiankowatych. Roślina, a w szczególności jagody, zawiera alkaloid atropinę oraz hyoscyaminę. Produkowane z pokrzyku preparaty zmniejszają napięcie mięśni gładkich, działają hamująco na układ nerwowy przywspółczulny, rozszerzają źrenicę oka, zmniejszają wydzielanie wszystkich gruczołów. Znajdują zastosowanie w okulistyce podczas badania oka (atropina), a także do leczenia kaszlu, kolki nerkowej i żółciowej, astmy i schorzeń żołądkowo-jelitowych. Belladonna to po łacinie "piękna pani", gdyż Rzymianki używały wyciągów z rośliny jako kosmetyku rozszerzającego źrenice i nadającego im blask oraz skutecznie przyspieszającego i pogłębiającego oddech.

Mandragora jest rośliną z rodziny psiankowatych, znana była już w starożytności, przypisywano jej właściwości magiczne i stosowano jako roślinę leczniczą. Szczególną wagę przywiązywano do korzenia, który często przybierał kształt zbliżony do ludzkiej postaci. Istnieje ciekawa legenda na temat tej rośliny. Podobno rosła ona tylko pod szubienicami. Chodzi o to iż wierzono w to jakoby wisielec podczas zgonu miał wytrysk, a sperma która spadała na ziemię była pożywką dla mandragory. Również Markiz de Sade wspomina o niej w swoich dziełach

Lulek czarny pochodzi z rodziny psiankowatych. Roślina ta jest trująca i zawiera alkaloidy: skopolaminę, atropinę i L-hioscyjaminę i kuskohigrynę. Objawy zatrucia są następujące halucynacje, rozszerzenie źrenicy i wysuszenie błon śluzowych jamy ustnej i gardła. W stanie halucynacji wywoływanych przez liście lulka dominuje duże pobudzenie ruchowe, co jest charakterystyczne i odróżnia te zatrucia od zatruć pokrzykiem lub bieluniem. Europejskie czarownice z czasów renesansu używały właśnie lulka czarnego oraz belladonny, mandragory i datury do produkcji tzw. "maści do latania".

Ciekawym przykładem połączenia religii, narkotyków i seksu była Islamska sekta Assasynów. W jedenastym wieku zakon ten założył Hasen-e Sabbah. Był on pierwszym przywódcą nizarytów. Jak mówi legenda jego ludzie byli mu bardzo wierni ponieważ głęboko wierzyli że po śmierci pójdą do raju. W dodatku dzięki Hasen-e Sabbah'owi wiedzieli jak raj ten smakuje dzięki specjalnej miksturze haszyszu oraz dużej sprawności pięknych niewiast. Jak pisze Robert Wilson w swojej publikacji „ Sex, Narkotyki i Okultyzm” kandydata do inicjacji częstowano posiłkiem z haszyszem a następnie udawał się on do Ogrodu rozkoszy w świątynnej fortecy w Alamut położonej w górach Afganistanu. Hasen-e Sabbah w taki sposób kierował umysłami swoich kandydatów iż byli oni pewni że doświadczyli niebiańskich rozkoszy, a trans w jakim się znajdowali po zażyciu haszyszu był tak nakierowany że byli oni pewni że mają kontakt nie z zwykłymi kobietami ale z nieziemskimi hurysami opisanymi przez Mahometa w swojej wizji nieba.

Współcześnie popularnym narkotykiem który często łączy się z seksem i mistyką jest LSD. Na w sekcie Charliego Mansona każda nowo przyjęta kobieta przechodziła przez inicjację LSD podczas której Charlii pieścił ją oralnie w wyniku czego doznawała ona wielokrotnych orgazmów. Kobiety po takim doświadczeniu były podobne do ludzi Hasen-e Sabbah ponieważ były zdolne do największych poświęceń dla Mansona, nawet zabójstwa. 1

 

 

1 „Sex, Narkotyki i Okultyzm”, Robert Anton Wilson, Graffiti BC, Toruń 2002


ANUTTARA > PL > Teksty > Seks rytualny a narkotyki >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: https://www.anuttara.net/link/370429 sLink
[imsp]