Diabeł ciemnym bratem Boga

Diabeł ciemnym bratem Boga

John Myrdhin Reynolds

Z psychologicznego punktu widzenia diabeł jest w rzeczywistości ciemnym bliźniakiem Boga, prawdziwym cieniem Boga. Żeby zostać autentycznym satanistą, trzeba być chrześcijaninem, akceptującym chrześcijańską mitologię i kosmologię, ale wyznającym odwrócone wartości. Natomiast poganin jest wyznawcą wcześniejszej, niechrześcijańskiej religii, z całkowicie odmienną mitologią, teologią i kosmologią. Jednakże w obrazie czarownicy odkrywamy istnienie pewnego elementu ciemności, nie będącego jedynie chrześcijańskim stereotypem i propagandą, ponieważ można go znaleźć również w kulturach niechrześcijańskich. Ten element ciemności nie jest zły sam w sobie i przynależy do strefy zmierzchu świadomości, do nocy i świata podziemnego. Sam symbol czarownicy pełni bardzo znaczącą i ważną rolę w ekologii świadomości świata.

W buddyzmie nazywany jest dakinią. Nie przynależy ona za bardzo do słonecznego świata Yoga Tantry, ale do nocnego świata Anuttara Tantry. Zastępy jej nagich sióstr jadą na fantastycznych bestiach przez nocne niebo oświetlone księżycem, wiedzione przez ich królową Wadżrawarahi, znaną nam jako Diana czy Aradia. Gromadzą się na odległym szczycie górskim, niedostępnym dla wścibskich oczu kapłana czy sędziego. Przy dźwiękach cymbałów, bębnów i fletów tańczą dziko w obecności Rogatego Boga, który bywa zwany diabłem, Dionizosem czy Bhairawą, Heruką. Jest w tym coś dzikiego i niekontrolowanego, coś wykraczającego poza społeczne konwencje i przyzwoitość – coś, czego boją się patriarchowie rządzący społeczeństwem. Czarownica biegnie wraz z dzikimi bestiami przez lasy i pola, jest dziką kobietą pozostającą poza kontrolą patriarchalnego społeczeństwa. Czarownica i dakini stanowią poważne niebezpieczeństwo dla zdominowanego przez mężczyzn społecznego i intelektualnego porządku. Dlatego to, co robi, musi zostać zakazane. Chociaż pozostaje po stronie nocy, to jednak stanowi część ludzkiej egzystencji, tak samo jak inne archetypy, które pojawiają się w słonecznym świecie: króla, sędziego, kapłana, wojownika, dziecka, matrony, dziewicy i innych. Ale czarownica należy do cienia, tej części całej psyche, którą ego odrzuca i neguje. Z tego powodu przyszłemu mahasiddhowi najpierw musi pojawić się dakini, zanim ten będzie mógł odkryć prawdę o sobie i otrzymać inicjację. To właśnie dakini pełni funkcję inicjowania wszystkich joginów. Używając terminologii Junga, można powiedzieć, że po to, aby mógł on stać się całością, musi najpierw uznać i zaakceptować swój własny cień i animę. Dakini jest animą mężczyzny, wypartą żeńską stroną. Odpowiada mu daka czyli animus, wyparta męska strona kobiety. Ale ponieważ w starożytnych Indiach, a nawet dzisiaj w Tybecie, historie i biografie są pisane przez mężczyzn, opowieść zwykle rozpoczyna się od spotkania praktykującego mężczyzny ze swoją dakinią, jak to było w wypadku Sarahy, Wirupy i Naropy.

Także Jung wskazywał na to, że chrześcijańska trójca sama w sobie jest niekompletna, ponieważ cień został z niej wyłączony. I rzeczywiście, z Trójcy wykluczono zarówno pierwiastek żeński jak i diabła. Wtrąceni w podziemną ciemność należą oni do odrzuconej czwartej funkcji. Pod powierzchnią ziemi przebywają węże i boginie. Jednakże to właśnie z stamtąd wyłania się życie. Praktykujący tantrę wkracza w to ciemne miejsce zamieszkałe przez węże i boginie i ulega transformacji. Jest to kocioł odrodzenia.

Jak widzimy starożytna grecka religia pogańska wyróżnia dwa rodzaje kultów. Każdy z nich jest komplementarny w stosunku do drugiego i obydwa są konieczne dla dobra i pomyślności ludzkości: uraniczny kult olimpijskich bóstw oficjalnej religii oraz chtoniczne bóstwa ziemi i żyzności, które pozostały ze starej religii Bogini prehellenistycznych mieszkańców Grecji. Te chtoniczne bóstwa nie były ani złe ani demoniczne, ale ich sposób funkcjonowania i objawiania całkowicie różnił się od jasnych, niebiańskich olimpijczyków. Pozostawały one ściśle związane z misteriami takimi jak w Eleusis oraz z magią płodności, co było typowe dla starożytnych społeczeństw rolniczych. Wraz z wyparciem chtonicznej, ziemskiej religii Bogini przez patriarchalnych najeźdźców indoeuropejskich z Północy i triumfem patriarchalno-imperialistycznego monoteizmu Kościoła wieki później bogowie życia i płodności zostali zdemonizowani i wtrąceni do strefy cienia.

Źródło: „Czarownice i Dakinie”, John Myrdhin Reynolds, Wydawnictwo A, 2002


#TAG: cień | czarownica | diabeł | szatan | |
ANUTTARA > PL > Teksty > Tantra na Wschodzie i Zachodzie > Diabeł ciemnym bratem Boga >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: https://www.anuttara.net/link/370574 sLink
[imsp]