Samsara

Samsara

John Myrdhin Reynolds

Mówiąc w kategoriach psychologicznych, sadhana, czyli tantryczna transformacja doprowadza do psychicznej integracji. To co zostało utracone, wyalienowane czy zanegowane we własnym wnętrzu zostaje oczyszczone, przekształcone i zintegrowane, uzyskuje właściwe i należne mu miejsce w osobistej mandali jednostki. Mandala ta jest ukształtowana wokół transcendentnego centrum, które istniało od samego początku, przed i poza czasem i historią. Faktycznie, poprzedza ono niemający początku ciąg odrodzeń w różnych światach, których jednostka doświadczała jako cykl samsary. Tym transcendentnym centrum jest własna praw- dziwa Jaźń, czyli pierwotna Natura Buddy. Ta Natura Buddy jest równocześnie naturą umysłu, pozostaje poza łańcuchem inkarnacji jednostki tak samo jak zwierciadło znajduje się poza odbiciami. A jednak wszystkie odbicia zawierają się w nim, chociaż w żaden sposób nie modyfikują ani nie zmieniają zwierciadła. Natura Buddy czy natura umysłu jest więc źródłem zarówno samsary, jak i nirwany, niemającego początku cyklu śmierci i narodzin tutaj, w dole oraz wniebowstąpienia dla zbawienia w niebiańskim raju. Są one obydwie jedynie odbiciami czy też holograficznymi projekcjami tej samej natury umysłu, źródła wszelkich obrazów Ale ta Natura Buddy nie jest jaźnią ani substancją, tak jak ego czy jakaś istota istniejąca w czasie i w przestrzeni. Z jednej strony reprezentuje czystą potencjalność, pustkę i nieskończoną przestrzeń i dlatego jest wspólna dla wszystkich czujących istot i dla wszelkiej czującej egzystencji. Z drugiej strony reprezentuje czystą świetlistość, energię i manifestację i w tym wypadku jest indywidualna. Takie są więc dwie strony pierwotnego oświecenia Buddy, pusta przestrzeń i świetlista świadomość, a w kategoriach zaowocowania i urzeczywistnienia, te dwie równoczesne i komplementarne strony są dharmakają i rupakają, tym, co uniwersalne i indywidualne.

Symbolem psychicznej integracji jest mandala, świątynia albo niebiański pałac bogów. Każde z bóstw mandali symbolizuje różne aspekty psyche. Oczywiście buddyjskie teksty opisują mandalę w idealny sposób, ale jak już wcześniej zostało wyjaśnione, każde główne bóstwo tantryczne i jego mandala powstają spontanicznie w wizji danego mahasiddhy w czasie praktyki sadhany, czyli psychicznej reintegracji. Stan buddy nie jest czymś, co rozwija się, ewoluuje czy zdobywa się z zewnątrz. Nie jest czymś, co można rozwinąć przez pewien rodzaj duchowej kulturystki. To coś, co odkrywa się we własnym wnętrzu, gdzie jest obecne od samego początku, nawet chociaż pozostaje nierozpoznane — tak samo jak słońce na niebie czasami bywa niewidoczne i pozostaje nierozpoznane, a jednak znajduje się ponad chmurami. Chociaż nie widać go spoza chmur, to gdyby było nieobecne, świat pozostawałby w całkowitej ciemności i w ogóle nic nie można byłoby zobaczyć. Tak samo jest z Naturą Buddy. Bez obecności nierozpoznanej Natury Buddy czy Natury Umysłu nie byłoby w ogóle żadnej świadomości we wszechświecie. Podczas niemającej początku serii naszych poprzednich wcieleń, zapomnieliśmy, kim naprawdę jesteśmy, zapomnieliśmy o naszej prawdziwej naturze i zostaliśmy psychicznie pokawałkowani i oddzieleni od naszego prawdziwego centrum. Praktyka sadhany polega na ponownym połączeniu ze sobą wszystkich elementów i zharmonizowaniu ich. Jest to proces stania się całością (w terminologii Junga nazywa się procesem indywiduacji), ale ta całość rozciąga się poza obecne życie i wcielenie. Dzięki sadhanie zostają oczyszczone i zintegrowane wszelkie karmiczne ślady odziedziczone z poprzednich wcieleń. Punkt widzenia naszego obecnego życia opiera się na linearnej perspektywie i na kategoriach przeszłych i przyszłych wcieleń. Jednakże z punktu widzenia centrum, wszystkie te życia występują równocześnie, wyglądają podobnie jak okrąg koła widziany z jego środka. Świadomość ego w każdym poszczególnym wcieleniu ustawia nas na punkcie na okręgu, a nie w jego środku. Wszystkie te żywoty przebiegają na tym samym zakrzywionym planie karmicznej przyczynowości i w żaden sposób nie dostarczają metody na wyjście z samsary czy powstrzymanie procesu odradzania. Można to osiągnąć tylko poprzez przemieszczenie się do centrum okręgu albo kuli. Wszelka egzystencja poza samym centrum jest iluzoryczna i przemijająca. Problem polega na tym, że nie żyjemy w centrum naszej istoty, ale na jej peryferiach, myśląc, że ucieleśniamy tylko tę jedną czasowo-przestrzenną rzeczywistość, tylko obecne życie. Na poziomie zwykłej świadomości ego pozostajemy nieświadomi całości naszych pozostałych równoległych wymiarów i rzeczywistości, które zamieszkujemy. Nasza wizja jest linearna, ograniczona przez czas i historię. W ten sposób żyjemy w odbiciach, a nie w samym zwierciadle. Ale to centrum nie porusza się, zawsze pozostaje poza czasem i historią, nigdy się nie inkarnuje. Jest ono odwieczne, zawsze obecne, bez niego nie byłoby żadnej uwagi, życia czy jakiejkolwiek świadomości. Jednakże z powodu zaciemnień dziedziczonych od niemającego początku czasu, nie rozpoznajemy swojego centrum, naszej Prawdziwej Jaźni. Są one jak chmury zasłaniające słoneczną tarczę na niebie. Ścieżka prowadząca do duchowego urzeczywistnienia polega na oczyszczeniu tych zaciemnień, rozproszeniu chmur, aż niebo stanie się czyste i wszystko będzie widoczne. Jesteśmy także nieświadomi tej sytuacji intelektualnie, ponieważ nasze myślenie i modele są linearne i dwuwymiarowe. Naszym modelom potrzeba mistycznej intuicji, która jest wielowymiarowa.

Źródło: „Czarownice i Dakinie”, John Myrdhin Reynolds, Wydawnictwo A, 2002

 


ANUTTARA > PL > Teksty > Tantra na Wschodzie i Zachodzie > Samsara >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: https://www.anuttara.net/link/370580 sLink
[imsp]